Smakowite dowcipy o ludożercach
Kanibale — mistrzowie kuchni, którzy zawsze wiedzą, kogo wrzucić do gara! Dowcipy o ludożercach to smakowita porcja czarnego humoru, w której podróżnicy trafiają nie tylko na koniec świata, ale i… do menu. Śmieszne żarty o życiu wioski ludożerców, ich kulinarnych upodobaniach i codziennych „ludzkich” dylematach rozbawią cię nawet wtedy, gdy temat wydaje się trochę… strawny inaczej. Dowcipy o ludożercach to idealna mieszanka absurdu, groteski i humoru z kością. Nie bierz tego zbyt poważnie — w tej kuchni śmiech jest najważniejszym składnikiem! Smacznego… znaczy: miłego czytania!
Murzyn w restauracji
Do Murzyna zajadającego obiad w restauracji, przysiada się jakiś facet i mówi:
– Pan świetnie posługuje się nożem i widelcem! Co za kultura! Niech pan się przyzna: pewnie w pańskich żyłach płynie krew jakiegoś białego?
– To bardzo możliwe – odpowiada Murzyn. – W Afryce często takich jadam.
Potomek wodza ludożerców
W wiosce ludożerców czarownik wchodzi do chaty wodza i mówi:
– Gratuluję, wodzu. Przed chwilą zostałeś ojcem pięknego, tłustego chłopca o wadze pięciu kilogramów. Czy przeznaczamy go do wychowania, czy do zjedzenia?
Europejska kolacja ludożercy
Ludożercy złapali piękną dziewczynę z Europy i szykują ją na kolację dla króla. Już mają ją wrzucić do kotła, gdy przybiega do nich wojownik i mówi:
– Król zmienił zdanie. Chce, żeby podać mu ją do łóżka na surowo.
Dowcipy o ludożercach: Afrykańskie plemię
Po powrocie z Afryki podróżnik opowiada znajomym swoje przygody:
– Wyobraźcie sobie, w samym środku dżungli spotkałem plemię odżywiające się mięsem ludzkim.
– Mój Boże! – przerywa opowieść ksiądz. – W piątki też?
Ludożercy i biali ludzie
Ścieżką idzie oddział ludożerców, pomalowanych w barwy wojenne. Prowadzą ze sobą dwóch białych ludzi. Spotyka ich jakiś staruszek – ludożerca i pyta:
– Co to? Wynajęliście dwóch wojowników, czy prowadzicie tłumaczy?
– Nie – odpowiada wódz. – Wzięliśmy ze sobą zapas żywności.
Żona ludożercy
Spotykają się dwaj ludożercy.
– Zginęła gdzieś moja żona. Nie widziałeś jej gdzieś?
– Nie.
– Nie gadaj! A co żujesz?
Dociekliwy synek ludożercy
Syn pyta ludożercę:
– Tato, czy dziadek też jadł ludzi?
– Tak.
– A ojciec dziadka?
– Także. A dlaczego pytasz?
– Bardzo bym chciał się dowiedzieć, co za idiota zaczął pierwszy.

Misjonarz w wiosce ludożerców
Do afrykańskiej wioski ludożerców przybył misjonarz i zaczął ich nawracać na wiarę chrześcijańską. Po kilku tygodniach oznajmił, że mężczyznom, którzy chcą się ochrzcić, można mieć tylko jedną żonę.
Nazajutrz do misjonarza przychodzi Kali wraz z żoną i prosi o ochrzczenie. Misjonarz zdziwiony:
– Przecież jeszcze tydzień temu miałeś sześć żon! Gdzie się one podziały?
– No wie ksiądz… Śniadanie, obiad, kolacja i jakoś tak zeszło…
Afrykańska zagadka
– Co to znaczy: pół litra po afrykańsku?
– Dwóch pije, trzecim zakąszają.
Wyrzuty sumienia
Ludożerca po obfitej kolacji nie może zasnąć, dręczą go wyrzuty sumienia. Po godzinie budzi śpiącą obok żonę. Chwilę rozmawiają, w końcu ona stwierdza:
– A mówiłam, żebyś nie jadł na kolację filozofa.
Dowcipy o ludożercach: (c) CzarnyHumor.top
Zobacz też:
> Wisielczy humor
> Dowcipy o wampirach